pl en
2011-08-28

WIELKI HETMAN FILMU POLSKIEGO - Jerzy HOFFMAN

Urodzony w Krakowie, dzieciństwo spędził w Gorlicach.
W roku 1940 wywieziony na Syberię , wrócił do Polski po zakończeniu wojny.
Rodzice - lekarze, chcieli, aby wybrał ich zawód.
On jednak poszedł własną drogą.
Po maturze wyjechał na studia reżyserskie - do Moskwy.
Po ich ukończeniu – w połowie lat 50 – wspólnie z Edwardem Skórzewskim robił dokumenty, które zapoczątkowały słynną „czarną serię “.

Potem były : komedia, pierwszy polski western i historia – najpierw ta współczesna, a potem bardziej odległa , ale atrakcyjna i „ ku pokrzepieniu serc”.

Były też melodramaty i wyciskacze łez –„Trędowata” i „Znachor”‘ - lekceważone przez krytykę , kochane przez publiczność.

Jerzy HOFFMAN to postać nietuzinkowa. Człowiek i artysta barwny i pełen kontrastów. Silny, uparty, w dążeniu do celu, a zarazem czuły, rubaszny, przyjacielski.

Niektórzy nazywają go wielkim hetmanem filmu polskiego. Może słusznie – ponad trzydzieści lat trwała jego „wojna” o ekranizację całej Sienkiewiczowskiej „Trylogii”. Zaczęła się w roku 1968 „Panem Wołodyjowskim” , zakończyła w roku 1999 ekranizacją „Ogniem i mieczem”.

Po drodze były rozmaite kłopoty i dramatyczne wydarzenia , ale przeplatały się z honorami i nagrodami , w tym nominacją do OSCARA za „Potop”. „Weteran krzepi” napisał znany publicysta, gdy dowiedział się, że 78-letni reżyser znów stanął za kamerą.

Kolejna jego bitwa to „Bitwa Warszawska 1920” – pierwszy polski film fabularny zrealizowany w technologii 3d.

PIERWSZY O ZAPOMIANYM ZWYCIĘSTWIE SPRZED 90 LAT.

Autor: Stanisław Zawiśliński

wróćpowrót do strony głównej