pl en
2011-07-28

Wystawa kostiumów Magdaleny Tesławskiej

Tereny Pałacu w Wilanowie
Otwarcie wystawy: 2 wrzesnia 2011 (piątek)


Kostiumolog filmowy i telewizyjny, projektantka mody.

Absolwentka Państwowej Wyższej Szkoły Sztuk Plastycznych w Łodzi (1969). Natychmiast po studiach rozpoczęta współpracę z filmem. Projektowała kostiumy do produkcji filmowych takich reżyserów jak: Andrzej Barański, Ryszard Ber, Paweł Komorowski, Andrzej Krauze, Wojciech Has, Jerzy Hoffman (Potop, Ogniem i mieczem, Stara baśń – nominacja do nagrody „Orły” 2003), Juliusz Machulski (Szwadron), Jan Rybkowski (Gniazdo), Jerzy Wójcik (Wrota Europy – nagroda na Festiwalu Filmowym w Gdyni 1999 oraz „Orły” 2001), ma moru Oschi (Avalon), Andrzej Żuławski (Na srebrnym globie, Borys Godunow, Błękitna nuta, Szamanka), Jerzy Kawalerowicz (Quo vadis – „Orły” 2002) i Jerzy Antczak (Chopin – pragnienie miłości, nominacja do nagrody „Orły” 2003). Jest autorką kostiumów do filmów dla dzieci, m.in. Pierścień księżnej Anny (reż. Maria Kaniewska) i Dzieje mistrza Twardowskiego (reż. Krzysztof Gradowski). Uczestniczyła w realizacji kostiumów do hollywoodzkiej produkcji Ostatni smok.

Pracowała dla teatrów dramatycznych i Teatru Telewizji. Zaprojektowała kostiumy do przedstawień: Kłamczucha (Teatr TV, reż. Paweł Trzaska), Wesele (Teatr Powszechny, reż. Krzysztof Nazar), Tristan i Izolda (Teatr TV, reż. Krystyna Janda), Cezar i Pompejusz (Teatr TV, reż. Jerzy Antczak), Ksišdz Marek (Teatr TV, reż. Krzysztof Nazar), Ryszard III (Teatr Adekwatny, reż. Henryk Bokołowski), Medea (Teatr TV, reż. Jerzy Wójcik), Sen srebrny Salomei (Teatr im. S. Jaracza w Łodzi, reż. Waldemar Zawodziński) i innych.

W Teatrze Wielkim w Warszawie wraz z Pawłem Grabarczykiem przygotowała kostiumy do Strasznego dworu w reżyserii Andrzeja Żuławskiego (1998), oraz spektakli w reżyserii Mariusza Trelińskiego – Madame Butterfly (1999), Otello (2001) oraz Dama Pikowa (2003).

Jej wielką pasją było projektowanie mody. Do swoich sukcesów w tej dziedzinie zalicza kolekcję autorską pokazaną w Lyonie i kolekcję polską, zrealizowaną na zlecenie Poznańskiego Instytutu Włókien Sztucznych przedstawioną na międzynarodowym pokazie w Rouen. Za kostiumy do filmu Gniazdo otrzymała nagrodę tygodnika „Przekrój”, a za spektakl TV Medea (reż. Jerzy Wójcik) – medal za Realizację Roku okręgu łódzkiego Związku Polskich Artystów Plastyków.




'Magda miała mnóstwo miłości dla ludzi. Zawsze dbała w pierwszej kolejności o potrzeby innych osób, miała niezwykle dużą wrażliwość na ludzi. Niezwykle lojalna i troskliwa, przygarniała i kochała nawet najbardziej pokraczne stworzenia, jak jej ukochana suczka Dunia, której oddała wszystko, łącznie z miejscem w łóżku.

Nie potrafiła  myśleć o sobie.

Odważna wobec świata i ludzi.

Nigdy nie przeszła obojętnie wobec krzywdy innych ludzi jak również zwierząt. 

Zawsze można było na niej polegać, i nawet w najtrudniejszych chwilach, jej obecność i oddanie sprawiało ze wszystko wydawało się możliwe.

 Wybitna inteligencja dawała jej dystans do samej siebie jak i do świata wokół niej, co również pomagało nam w spojrzeniu na wszystko z innej perspektywy.

 Była niezwykle ciepła, kochana i mądra. Zawsze była obecna, natomiast nigdy nie narzucała swojej obecności.

Miała ogromne poczucie humoru co sprawiało, że życie przy niej pełne było niespodzianek i niepowtarzalnych chwil. Zarażała wszystkich wokół swoja szczera fascynacja światem i ludźmi, i fascynacją tą dzieliła się z nami całe nasze życie.

Prowadziła bardzo ciekawe i intensywne życie. Była osoba niezależną i spełnioną.

Jej poglądy na przeróżne kwestie często były postrzegane jako kontrowersyjne, ponieważ myślała niezależnie. Miała ogromna wiedzę życiową połączona z niezwykłą inteligencją.

Niezwykle ciekawa świata  oraz wszelkich nowości naukowych i technicznych. Interesowało ją wszystko co nowe. Przy swojej głębokiej wiedzy, fascynowała się również nowościami i współczesnymi odkryciami. Całe życie miała otwarty umysł i z zaciekawieniem śledziła nowe trendy. Często była bardziej nowoczesna, miała bardziej otwarty umysł i była bardziej kreatywna niż wielu młodych ludzi wokół niej. Często jej idee i pomysły zaskakiwały swoja kreatywnością i innowacją. Miała fantastyczny i nowoczesny gust, potrafiła wyłuskać to co artystycznie wartościowe także z popularnej kultury. Zakres jej zainteresowań był bardzo szeroki, zawsze powtarzała ze marzyła o tym by zająć się ogrodnictwem lub hodowlą kurek zielononóżek.  

Była niezwykle skromna i z dużym dystansem podchodziła do swoich dokonań artystycznych, była krytyczna wobec siebie i nigdy nie zależało jej na sławie i splendorze. Nie doceniała i bagatelizowała swój niespotykany talent. Podchodziła z dużym dystansem i humorem do licznych nagród które otrzymała i nie lubiła zamieszania wokół swojej osoby. Zawsze bardziej ceniła kontakt z bliskimi jej ludźmi i stworzeniami niż oficjalne obowiązki towarzyskie.  Od lat miała grono bliskich przyjaciół, którym była oddana. 

Dla wielu osób, zwłaszcza dla rodziny, była ogromnym autorytetem w sprawach życiowych. Jej niezgłębiona wiedza, niespotykana inteligencja i odwaga wobec świata na zawsze pozostaną  inspirujące.  Była człowiekiem dobrym i niezwykłym.

- córki -




Była wspaniała "babą". Żarliśmy się o wszystko, tylko nie o sztukę. Miała niezwykły talent. Na materiałach znała się jak nikt. Wymyślała je, szyto je dla niej. Jej kostiumy umiały być arcydziełami. Zrobiliśmy razem cztery filmy i jedna operę. By wytłumaczyć słowo "niezwykły", jakiego użyłem określając jej talent, wystarczy mi jedna anegdota. Do Borysa Godunowa, filmu - opery, wymarzyliśmy sobie koronacyjny strój cara, biały obszyty perłami. Ruggiero Raimondi, grający Godunowa, jest tęgim i wysokim śpiewakiem: strój był ogromny. I szyty w Polsce, jak wszystkie kostiumy Magdy do filmu. A w Polsce trwał stan wojenny i pereł nie było. Gdy strój przyjechał do Belgradu, gdzie kręciliśmy, nie umiałem uwierzyć własnym oczom. Suty i pyszny kostium obszyty był nie dziesiątkami, a setkami pereł. Jakim cudem? Zachwycony, przysunąłem jedną z pereł do oczu. To nie była zwykła perła. Rolę perły grało ziarno sprażonej kukurydzy, obszyte białym, najdelikatniejszym jedwabiem.

13 VIII 2011 Andrzej Żuławski




Znałam twórczość Magdy Tesławskiej, bo któż by nie znał filmów z kanonu polskiej kinematografii, naznaczonych nazwiskami Wajdy, Hassa, Hoffmana czy Żuławskiego.

Wyczucie stylu epoki, śmiałe choć subtelne operowanie kolorem , sprawiały, że jej kostiumy zawsze współtworzące charakter postaci, stanowiły o sile wyrazu wielu wybitnych obrazów filmowych.

Prawdziwe olśnienie jej sztuką przeżyłam oglądając Madame Butterfly, Mariusza Trelińskiego i Borisa Kudlicki. Spektakl wybitny, w którym kostiumy utrzymane w estetyce kultury japońskiej były same w sobie wartością wyższą i kreacją w pełni samodzielną.

To tak jakby pasiak łowicki, przetworzony z niezwykłym talentem, stał się sensacją artystyczną paryskiego Prêt-à-porter.

Pomyślałam wtedy, że gdyby Magda ten swój niezwykły talent oddała modzie, zostałaby wielką projektantką od Couture. Podczas mojego pierwszego osobistego spotkania z Magdą, miałam wrażenie rozmowy z osobą bardzo ciepłą, ujmującą o wielkim talencie z niezmierzonymi pokładami wyobraźni artystycznej. Nasze kolejne spotkania upewniły mnie w tym , jak niezwykłe było to pierwsze wrażenie.

Miałam szczęście poznać wielką osobowość polskiej sztuki, której pomysły artystyczne daleko wykraczały poza kategorię projektantki kostiumów.

Droga Pani Magdo, brakuje mi tych frapujących rozmów, tęsknię za naszymi spotkaniami!

Anna Starak

wróćpowrót do strony głównej